Brytyjczycy nie darują Kraftowi zamykania fabryk
|
|
|
Publikacja: 09.03.10
|
Autor: JS
|
Brytyjski regulator rynku fuzji i akwizycji sprawdzi, czy nie doszło do
złamania prawa przy przejęciu Cadbury przez Krafta, bo otrzymał skargę,
że nie dotrzymano jednego w ważnych warunków porozumienia.
Kiedy Kraft starał się o pozwolenia na przejęcie Cadbury, obiecał ponoć pracownikom tej firmy, że nie zamknie fabryki w Keysham w południowo-zachodniej Anglii. Ale Kraft po zjednaniu sobie pracowników Cadbury, zmienił zdanie. Uznał, że sprawy zaszły już za daleko i nie opłaci mu się podejmować wysiłków w celu ocalenia fabryki. Produkcja w Keysham ma być wstrzymana i przeniesiona do Polski, tak jak zapowiadały to władze Cadbury przed przejęciem tej firmy przez Krafta.
Takeover Panel, instytucja kontrolująca przejęcia i fuzje, przeprowadzi dochodzenie w sprawie przejęcia Cadbury, donosi BBC. W tym celu przeanalizuje wypowiedzi przedstawicieli Krafta, którzy ponoć obiecywali różne rzeczy pracownikom i dyrekcji Cadbury. Kraft kupił Cadbury w lutym 2010 r. za 11,5 mld funtów.
W nowe zakłady produkcyjne w Polsce Cadbury zainwestował około 100 mln funtów. Keysham ma zostać zamknięte do końca 2010 r., pracę straci 400 osób. Ale nowy właściciel zwolni jeszcze dodatkowo około 150 osób z biura Cadbury, bo nie chce dublować stanowisk w swoich centralach w Anglii. Takeover Panel nie może jednak wiele zdziałać, nie unieważni transakcji, nie nałoży kary na Krafta. Może tylko zaszkodzić wizerunkowi amerykańskiej firmy w Anglii, który i tak nie jest już najlepszy. Kraft intensywnie poszukuje nabywcy Wedla w Polsce, wynajął już to przeprowadzenia tej transakcji bank HSBC.
Podobne artykuły:
|